czwartek, 7 lutego 2013

Samoocena, kształtowanie osobowości.

Samoocena w okresie dojrzewania jest bardzo niska, praktycznie nie można powiedzieć o sobie, że ma się jakieś zalety, prawda? Jesteśmy bardzo krytyczni wobec siebie, zdaje nam się, że każdy dookoła jest doskonały, a my jesteśmy co najmniej... inni, gorsi. A to wcale nie prawda, trzeba po prostu jakoś zauważyć swoje zalety, które ma każdy, w tym chyba nie ma wyjątków. Media niestety podsuwają nam wyidealizowane modele ludzi, gwiazd, którymi chcemy się stać za wszelką cenę. Dziewczęta obierają sobie jakiś cel, na przykład chcą wyglądać jak jakaś sławna aktorka czy piosenkarka, natomiast chłopcy-chcą grać dobrze jak piłkarze(to jest przykład). Każdy jednak ma coś w sobie ładnego, czego nie ma druga osoba, coś, czego może nam ktoś zazdrościć. U jednego to są błyszczące oczy, a u kogoś innego-ładne włosy czy uśmiech. Krytycyzm jest wskazany, przecież nikt nie lubi tak zwanych narcyzów, którzy myślą że są najlepsi(chyba że drugi narcyz ;) )Jednak nie przesadzajmy z nią, może to drażnić osoby nam bliskie, użalanie się lub słuchanie tego nie należy do najprzyjemniejszych :) Najlepszym pomysłem będzie wypisanie swoich zalet na kartce, a potem przypięcie ich nad łóżkiem, na tablicy korkowej, tam gdzie będzie widoczna. Pewne wady, na przykład charakteru można zmienić, tylko trzeba się postarać i tego chcieć dla samego siebie. Nie warto zmieniać się dla swojego środowiska, nie możemy nikogo udawać. Należy pokochać się takim, jakim jest, bo dobra samoocena to podstawa dobrego humoru i podejścia do drugiego człowieka.


Cześć, to moja pierwsza notka, bloga będę prowadzić z Wroną, jestem Karou. Mam nadzieję, że notka się podoba, chodź sama przyznam, że nie zamieściłam tego wszystkiego, co mi w duszy gra, bo nie mogę się dziś wyjątkowo wysłowić :)

poniedziałek, 4 lutego 2013

Żyjemy szybko i monotonnie.

Każdy człowiek z pewnością zastanawiał się nad własnym życiem, nad tym co może zmienić lub poprawić, większość z nas dochodziła do wniosków omylnych, które w skutkach były niekorzystne i ciągnęły za sobą pasmo konsekwencji. Ale to właśnie kształci nasze "ja", to nakierowuje nas na drogę dobrą lub złą. Moim zdaniem człowiek rodzi się w pięćdziesięciu procentach zły jak i dobry, to tylko od niego samego zależy, którą ścieżką się uda. Obserwuje wiele rzeczy w szkole, w domu, na polu, widzę, wtedy zachowanie różnych ludzi ich zmienność. Człowiek przechodzi generalną zmianę w dzień powszedni jak i weekend, wszystko zmienia się i odwraca do góry nogami np. Pewna osoba we wtorek ma lekcje o godzinie 8.00 wstaje wcześnie, by zdążyć zaś w weekend wstaje o 10,11,12 (nie wszyscy). W dzień powszedni ludzie chodzą spać przed godziną 24, a weekend po. Więc możemy mówić tu zmianie w systemie spania oraz wstawiania. Tak samo jest z zachowaniem w wielu sytuacjach na to, co robimy wpływają czynniki takie jak stres, strach, wstyd itp., powoduje to zmianę. W ówczesnych czasach życie biegnie szybciej przez rozwój techniki, wszystko staje się monotonne po szkole od razu siadamy na komputer (nie w wszystkich przypadkach), w ciągu tygodnia chodzimy do szkoły, pracy czas dla jednych mija wolniej lub szybciej. Przytoczę cytat z piosenki Lany Del Rey "Ride": "Żyj szybko. Umieraj młodo. Bądź dziki. I baw się". Dobranoc.

niedziela, 3 lutego 2013

"Ciągniemy za sobą łańcuch marzeń"

Pewnie człowiek zapytany o swoje marzenia odparł ze śmiechem: "Panie, mam wiele marzeń, które się nigdy nie spełnią, bo to wręcz nie możliwe". Po czym odszedł ze wzburzoną miną.
---------------
Osobiście nie popieram słów powyżej są one według mnie pesymistyczne, a może osoba, która je wypowiedziała jest pesymistą? Sam już nie wiem. Ja do marzeń podchodzę z umiarem, nie nastawiam się na wiele rzeczy jednocześnie. Każdy człowiek marzy podam przykład. Pewna osoba nie chce iść do szkoły z jakiegoś tam powodu marzy o tym, by do tej szkoły nie dotrzeć. Ma kilka rozwiązań iść do szkoły, symulować chorobę lub iść na wagary itd., pierwsze rozwiązanie jest najbardziej korzystne z powodu, że czegoś się nauczymy i nie będzie miała obniżonej oceny z zachowania. Dziewczyna poszła do sklepu i zauważyła jakąś tam bluzkę, chciała ją kupić lecz nie miała wystarczających środków, wyszła ze sklepu z nadzieją, że będzie ją kiedyś miała. Czyli marzenia u człowieka występują kilkaset razy na dzień, pojawiają się w naszej głowie i znikają z niej tam samo jak przybyły. Każdy pewno słyszał wiele słów typu "I tak nie uda Ci się tego osiągnąć", "Na pewno tam nie pojedziesz" itp. Martwisz się tym? Tracisz nadzieje? O nie! Nie przejmuj się tym co mówią, znasz pewnie swoją wartość i zrób tak by ludzie, którzy źle w Ciebie nie wierzyli byli w błędzie, daj im przykład, że ostatnia deska jeszcze nie spadła. Pozdrawiam.